Jesteś pedofilem? Wstąp do PO!

opublikowano: 18.05.2011 20:07 | komentarzy: 2338 | wyświetlono: 2614966 razy
tagi: po pedofil radny warszawa szantaż praga muszyński łukasz

Cytując serwis wp.pl:

Na półtora roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata skazał radnego dzielnicy Praga-Północ Łukasza M. warszawski sąd. Radny był oskarżony o zmuszanie nastolatka do czynności seksualnych pod groźbą szantażu oraz posiadania dziecięcej pornografii. Jak informuje "Rzeczpospolita", Łukasz M. przyznał się do winy.

Jak powiedział rzecznik prasowy Sądu Okręgowego Warszawa-Praga sędzia Marcin Łochowski, radny został oddany pod dozór kuratora, orzeczono wobec niego zakaz kontaktu z pokrzywdzonym, zakaz przebywania w przedszkolach, szkołach podstawowych i gimnazjach oraz zobowiązano go do poddania się leczeniu. Wyrok nie jest prawomocny; proces był niejawny, jak każdy dotyczący przestępstw seksualnych.

Wicedyrektor gabinetu prezydenta Warszawy Jarosław Jóźwiak wyjaśnił, że po uprawomocnieniu się wyroku mandat Łukasza M. w radzie stołecznej dzielnicy Praga-Północ wygaśnie z mocy prawa. Później deklaratywną uchwałę w tej sprawie będzie musiała podjąć rada dzielnicy. Jeśli nie zrobi tego w ciągu 30 dni, wygaśnięcie mandatu stwierdzi wojewoda. Na miejsce skazanego radnego, który startował z listy PO, komisarz wyborczy wyznaczy kandydata, który w jesiennych wyborach samorządowych uzyskał kolejny wynik; jest to Andrzej Siborenko. Radnym zostanie po złożeniu ślubowania.

Środowy wyrok może mieć duży wpływ na polityczny rozkład sił w radzie dzielnicy Praga-Północ. W ostatnich wyborach do 23-osobowej rady dziewięć mandatów zdobyła PO, a SLD - jej koalicjant w poprzedniej kadencji samorządu - trzy. Opozycja miała w sumie o jeden głos mniej - PiS miało ośmioro radnych, a Praska Wspólnota Samorządowa - troje. Gdy Łukasz M. przeszedł na stronę opozycji, PiS i PWS uzyskały większość w radzie.

Na jednej z pierwszych sesji po wyborach głosami radnych PiS, PWS i Łukasza M. na burmistrza został wybrany Jacek Sasin - b. wojewoda mazowiecki i zastępca szefa kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego (głosowanie było tajne, ale M. przyznał to w wywiadach w stołecznej prasie). Po tym wyborze przewodnicząca praskiej rady (Elżbieta Kowalska-Kobus z PO) bezterminowo przerwała sesję, przez co radni nie mieli możliwości powołania w ustawowym terminie pełnego składu zarządu - oprócz burmistrza także jego zastępców. To dało prawo powołania nowego burmistrza prezydent miasta, która zrobiła to na początku stycznia.

Zwoływane na wniosek PiS i PWS kolejne sesje rady, na których opozycja planowała odwołanie burmistrza powołanego przez Gronkiewicz-Waltz, nie odbywały się - w ocenie prawników ratusza wcześniej powinna być dokończona sesja, na której na burmistrza został wybrany Sasin. W tej sesji Kowalska-Kobus ogłaszała jednak kolejne przerwy; ostatni raz - pod koniec kwietnia.

W styczniu radni PiS, PWS i radny M., po ogłoszeniu kolejnej przerwy przez Kowalską-Kobus, zebrali się ponownie i podjęli uchwały o odwołaniu ze stanowisk zarówno jej, jak i prezydenckiego burmistrza. Tych decyzji stołeczny ratusz jednak nie uznał.

Łukasz M. to nie jedyny radny Pragi-Północ, który w najbliższym czasie może stracić mandat. Wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski prowadzi postępowanie w sprawie stwierdzenia wygaśnięcia mandatów Adriany Jary (PiS), Kamila Ciepieńki (PWS) i Jacka Wachowicza (PWS). Podstawą ma być niezgodne z prawem prowadzenie przez nich działalności gospodarczej w gminnych lokalach. W środę Wachowicz powiedział PAP, że zarzuty te są bezpodstawne. Jak ocenił, jest to "typowo polityczna zagrywka".

Wojewoda zajął się sprawę wygaszenia tych trzech mandatów po tym, jak decyzji w tej sprawie nie była wstanie podjąć rada dzielnicy - miała ją rozpatrzyć pod koniec marca. Na sesję zwołaną wówczas przez Kowalską-Kobus radni PiS i PWS nie przyszli, przez co zabrakło kworum.

Najbliższa sesja rady dzielnicy zaplanowana jest na 30 czerwca.

 

Płynie z powyższego proste przesłanie. Wystarczy wstąpić do PO, a sąd się zlituje. Nie skaże pedofila, przestępcy seksualnego na karę więzienia. Wystarczy wyrok w zawiasach.

Powiązane wiadomości

Myślozbrodnia XXI wieku

  • Myślozbrodnia XXI wieku
  • Gdy Goerge Orwell w 1949 roku wydał swoją powieść 1984 nie spodziewał się chyba tylko tego, że popełnił dwa błędy. Pierwszym był jak wszyscy wiemy rok.

na koniec komentarzy
odśwież
 
pokaż zgodne emocje
pokaż wyróżnione
na początek komentarzy
odśwież
 
pokaż zgodne emocje
pokaż wyróżnione
Uwaga! Jeżeli się nie zalogujesz przy Twoim komentarzu pojawi się adres IP.